• Wpisów: 912
  • Średnio co: 2 dni
  • Ostatni wpis: 9 dni temu, 00:10
  • Licznik odwiedzin: 44 700 / 2225 dni
 
hypocrite
 
hypocrite: Jeśli mam czekać na zmiany, będę czekała bardzo długo. Oby mój zapał co do przekształcenia bloga na bardziej ambitny nie okazał się być słomiany.

Jesteśmy tacy jakimi nas definiują inni ludzie. Ludzie z którymi przebywamy, rozmawiamy, spędzamy wieczory, dnie i poranki. Trudno jest się samemu określić w sposób właściwy. Nie potrafimy odpowiedzieć na proste pytanie "kim jestem?". Poznając drugą osobę w dużej mierze poznajemy samych siebie, widząc jej błędy łatwiej dostrzegamy swoje, słysząc jej wspomnienia przypominamy sobie własne, problemy i rozterki wzbudzają dawno zagojone rany. Trochę jak z matką której dziecko zaczyna dostrzegać, że świat nie jest ograniczony do bezpiecznego pokoju z zabawkami. Brzmi jak definicja współczucia czy egoizmu? Może jedynym czego pragniemy w relacjach z innymi jest dostrzeżenie siebie? Może wszystkie słowa, czyny, deklaracje względem innych są jedynie procesem polerowania lustra by lepiej widzieć swoje odbicie? Potrzebujemy poznawać innych by poznać samych siebie.

Na pytanie kim jestem, odpowiedź jest prosta. Jestem zlepkiem wartości, pragnień,  wspomnień, pozorów, złudzeń, słów, kłamstw, prawdy, nieprzespanych nocy, przepitych dni, zranionej duszy, wykrzyczanego milczenia, zapomnianego bólu i niewypowiedzianej radości tworzonym przez ludzi z którymi przebywam w pokoju. Na szczęście ode mnie zależy kto otrzyma do niego klucz.

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Zanim przeczytałam Twoją odpowiedż na komentarz, miałam właśnie o tym wspomieć ;): że ktoś już kiedyś bardzo mądrą książkę napisał na ten temat. Uzależnienie uzależnieniem, wpływy wpływami, ale jak silnym trzeba być, żeby jednak w tym wszystkim pozostać sobą w sobie.
     
  •  
     
    @Galadriel:

    “Człowiek jest najgłębiej uzależniony od swojego odbicia w duszy drugiego człowieka.”



    Witold Gombrowicz, "Ferdydurke"
     
  •  
     
    Zależy,  kto jest wokół Ciebie...jakby moje otoczenie miało mnie definiować,  to byłoby straszne.... ;)  dostrzeganie siebie w innych jest chyba po części nieuniknione ale boję się żeby nie okazało się egoistyczne. Kurcze, człowiek to bywa skomplikowany ;)). Dobrze, że jesteś :) ciekawy blog, brakowało mi takiego :)